header_image
Wyniki wyszukiwania

Prawa autorskie do stron internetowych

Opublikowane przez admin w Styczeń 30, 2017
| 0

Każdy twórca stron internetowych od czasu do czasu spotyka się z żądaniami klienta chcącego nabyć prawa autorskie do kodu, oraz otrzymać jakiś tajemnicze klucze. Najczęściej takie żądanie podnoszą prawnicy. Dlatego warto postawić pytanie:

Czy kupowanie prawa autorskiego do kodu strony internetowej ma sens?

Otóż w ponad 98% przypadków takie żądanie jest zupełnie pozbawione racjonalnego uzasadnienia. Te 2% przypadków w których warto nabyć prawa autorskie może dotyczyć budowy bardzo specyficznych serwisów internetowych, których funkcjonalności są tak unikalne, że wymagane było napisanie autorskiego kodu. 

Od początku istnienia internetu programiści wymieniali się kodami źródłowymi i dzięki tej wymianie programowanie stało się łatwiejsze, a tym samym tańsze. Gdyby nie było takiej wymiany, to każdy twórca strony internetowej musiałby opracowywać od początku tak proste procedury jak ta która sprawia,  że 2 razy 2 równa się 4.

Wyważanie otwartych drzwi nie ma zupełnie sensu. 

  • Strona zbudowana na całkowicie autorskim kodzie jest kilkanaście a nawet kilkadziesiąt razy droższa.
  • W internecie co kilka dni pojawiają się nowinki. Strony zbudowane na autorskim kodzie nie przystosują się do tych nowinek, chyba że będziesz programistę zatrudniać na stałe.
  • Jeśli nie będziesz miał programisty na etacie, to za dwa-trzy lata twoja strona postawiona na kodzie autorskim będzie całkowicie przestarzała.

A wszystko to wynika z prostego faktu, że nad oprogramowaniem Open Source-owym pracują na świecie setki tysięcy ludzi, którzy codziennie aktualizują to oprogramowanie i wynajdują nowe funkcjonalności. Te tysiące programistów, z pewnością łatwiej nadążą za nowoczesnością niż ktoś kto napisał w stronę internetową w jednym "autorskim" egzemplarzu. "Nec Hercules contra plures". 

Dlatego, budując serwis internetowy pamiętaj żeby nie łamać przepisów i koniecznie mieć prawa autorskie (lub odpowiednie licencje) do zamieszczonych na stronie treści, grafik, filmów itp. Natomiast, nie staraj się o nabycie praw do czegoś co nie może być sprzedane, ponieważ z zasady jest powszechnie dostępne. Poznaj poniższe definicje, a wtedy - bez czasem mylnych porad - będziesz wiedzieć jakie prawa do strony możesz i musisz posiadać.

Ważne cytaty i definicje:
  1. Wolne oprogramowanie (ang. free software) – termin określający oprogramowanie, które może być uruchamiane, kopiowane, rozpowszechniane, analizowane oraz zmieniane i poprawiane przez użytkowników.
    Aby lepiej zrozumieć co to jest wolne oprogramowanie posłużymy się cytatem "Wolne jak wolność wypowiedzi, nie jak darmowe piwo" - więcej na Wikipedii >>>

  2. Powszechna Licencja Publiczna GNU (ang. GNU General Public License).

    Licencja ta jest obecnie najczęściej używaną licencją wolnego oprogramowania; objętych nią jest większość programów GNU, a także spora ilość programów niebędących jego częścią. Zezwala ona wszystkim użytkownikom oprogramowania nią objętego uruchamiać, kopiować, modyfikować i rozprowadzać je, zabraniając jednocześnie nakładania na rozprowadzane kopie (lub zmodyfikowane wersje) dodatkowych obostrzeń. System taki nazywany jest copyleft (ang. lewo autorskie).

    Wiele programów GNU zostało przeniesionych na inne systemy operacyjne, w tym różne zamknięte platformy, jak np. Microsoft Windows czy Mac OS X. Bywają one instalowane w zamkniętych wariantach Uniksa jako zamienniki dla oryginalnych narzędzi producenta. W przypadku testów bywają uznawane za bardziej niezawodne niż ich zamknięte Uniksowe odpowiedniki (więcej na Wikipedii >>>)

  3. Większość serwerów internetowych opiera się na otwartym oprogramowaniu, jak Linux, Apache, MySQL i PHP (znanych jako LAMP). Powody popularności otwartego oprogramowania to niskie koszty, dostęp do kodu źródłowego, który można później zmodyfikować oraz liczna społeczność na bieżąco pracująca nad ulepszeniami i łatająca wszelkie odkryte luki w kodzie. - więcej na Wikipedii >>>
Inne powody dla których nie kupisz praw autorskich:

Każda strona nawet testowana na tak zwanym otwarty w oprogramowaniu może, a nawet bardzo często zawiera, fragmenty kodu usprawniającego to oprogramowanie.  Wytworzenie tego kodu często kosztowało setki godzin pracy. Programista chce aby jego praca się zwróciła. Dlatego sprzedaje program  tanio, za to w setkach egzemplarzy. Nie licz, że za 1000 lub 2000 zł dostaniesz prawa autorskie do czegoś nad czym kilka osób pracowało pół roku. Nie licz, że taki program zostanie zamieszczony na serwerze z którego mógłbyś/mogłabyś pobrać pliki. No chyba, że zapłacisz za tysiące godzin pracy i pokryjesz utracone zyski. Ale, czy naprawdę tego potrzebujesz???